Bo to nie katowice były…
Autobus. Ostoja ludzkiej życzliwości, świątynia spokoju i miłej atmosfery. Oklepany temat poruszany przeze mnie wielokrotnie, jak się okazuje ciągle na czasie. W przeciwieństwie do pani Cichopek i drugich bliźniaków er pe jakoś mi się nie nudzi. Zwłaszcza, gdy do akcji wkracza pan Mietek z linii 94.
-Cicho tam kurwa! – krzyczy zza kierownicy. Jak swoje trampki [...]
Nie kasuję biletów!
Niestety, zmuszona jestem do podróżowania komunikacją miejską. Zawsze znajdzie się jakaś wyjątkowo elegancka pani po pięćdziesiątce, obłędnie wściekłym wzrokiem omiatająca zmęczonego ucznia, z olbrzymim plecakiem, który nie chce jej ustąpić miejsca. Apropos ustępowania miejsca, Drogie Panie Emerytki – Kiedy jestem po dziewięciogodzinnym dniu w szkole i zajmuję miejsce siedzące to znaczy, że czuję taką potrzebę [...]
Read Full Post | Make a Comment ( None so far )





