Fenomen Jozina z Bazin

Posted on luty 21, 2008. Filed under: 1 | Tags: , , |

Jozin jest jak złudzenie optyczne – niektórzy je dostrzegają, niektórzy nie rozumieją, bo nie widzą nic, a niektórzy z fascynacja wpatrują się w wirujące kółka twierdząc ze widzą tam ukryte obrazy, ukryte znaczenie.

Internet powoli zastępuje już podstawowe źródła rozrywki, jakimi są telewizja i radio – oczywiście dalej istnieć będą i cieszyć się popularnością, lecz z dnia na dzień atrakcyjność ta blednie…

Chyba nie ma już osoby, która by o Jozinie z Bazin nie słyszała. Przypadkowy film, ktoś uznał za zabawny, może wieśniacki – puścił w świat ludziom na YouTube. Szybko, bo zaledwie w przeciągu kilku tygodni filmik obiegł Polskę – od linku do linku, od osoby do osoby. Machina ruszyła.
Potem twórczość ludzka i wyobraźnia zaczęła się rozwijać niczym przemysł krewetkowy – zaczęli dzielić się swoją interpretacją „Jozina” – nie zawsze z dobrym skutkiem, ale jednak. Powstały tysiące filmów, piosenek, skeczów, nawet doszedł do mnie kawał o Jozinie.
Media. Kabarety mocno czerpią „inspirację”, Onet.pl – patronat nad trasą koncertową Ivana Mladika i jego grupy, TVN, TVP, nawet Polsat, potem festiwal w Opolu… ciekawe co dalej…

Właściwie nie wiem co tak urzekającego jest w tej czeskiej przyśpiewce – czy to baki Ivana i jego seksowne ciuszki z muchą wielkości XXL, czy tez szaleńczy, opętańczy taniec Ivo Pesaka – brodatego stwora sprawiającego wrażenie jak gdyby nieźle sobie zażył przed występem – niektórzy twierdzą, że tajemnica jego kultowego już tańca tkwi w… braku szyi – tego nie wiedzą nawet najstarsi (czescy) górale. A może to tajemniczy gość za szybką, który wyskakuje ni z gruchy ni z pietruchy gdzieś w ostatniej minucie „teledysku”… rozwarte gardło, szeroki okrąg ust namiętnie wbitych w pół metra kwadratowego szybki… przypominający pewną rybkę akwariową o wdzięcznej nazwie „glonojad”. No i nie sposób nie wspomnieć o tajemniczej kapeli grającej na dziwacznych instrumentach.

W rankingach kultowych filmików Jozin zajmuje pierwsze miejsca – wyprzedził nawet hipnotyzująca fińską piosenkę z porem i pieśń o biedronce. Były już „Kanikuły”, Achmed – martwy terrorysta a sam Jozin być może odbierze splendor niepokonanemu Chuckowi Norrisowi…
Dobrze, że w przeciwieństwie do Chucka – nie podają nas do sądu o darmową reklamę ;] W końcu ten filmik to jeszcze jedna szansa na sporą kasę… Jeszcze jedna szansa na ostatni – największy zryw w ich karierze. Wczoraj jeszcze emeryci w kapciach majsterkujący karmnik dla ptaków w przydomowym garażu – jutro gwiazdy polskiej sceny muzycznej – a to wszystko dla jaj.

I jak tu nie kochać Internetu ;]

Make a Comment

Make A Comment: ( None so far )

blockquote and a tags work here.

Liked it here?
Why not try sites on the blogroll...