Świątecznie SMS’owo
Kartki świąteczne (takie to papierowe z obrazkiem) stają się nieuchronnie przeżytkiem. Pamiętają je tylko babcie i szczerze mówiąc – tylko babcie je wysyłają. Od kilku lat panuje niezmienna jak dotąd moda na życzenia wysyłane sms’em. Kolacja wigilijna nie może już obejść się bez brzęczenia naszej komórki. Życzenia te najczęściej są w formie rymowanej – bo w dobie Internetu ludziom skacze poziom inwencji twórczej. Jedne są bardzo żałosne inne odrobinę mniej, jedne udają, że są zabawne inne w swojej głupocie stawiają adresata „szczupakiem” przed wyświetlaczem. Kategorie tematyczne wierszyków to też nie lada temat na pracę magisterską. Tu wyróżniamy:
Polityczne – czyli podsumowanie z całorocznej rozrywki.
Ile Tusk przez Lecha szlocha,
ile kobiet Łyżwa kochał,
ile Lepper się opala,
ile Misztal w disco szalał,
ile Długosz będzie siedział,
ile Rywin nie powiedział,
ile wdzięku jest w Giertychu,
ile wanien złupił Zbychu,
ile Władek miał nadziei,
że z Hausnerem sukces zdzieli
tyle zdrowia pomyślności,
szczęścia, ciepła i radości.
Z założenia wesołe, czyli takie, których czytać się nie chce:
Śniegu po nerki,
wesołej pasterki,
prezentów moc,
seksu co noc
pysznego bigosu,
gwiazdki z kosmosu,
prezentów kupę,
rózgi na dupę
i udanego wskoku
do 2008 roku.
Z lekkim zabarwieniem erotycznym – czyli święta w stylu hard core (+18):
Dziś Mikołaj jest nie w sosie,
elf przeruchał mu gosposie.
W akcie zemsty dziad brodaty
ruchnął wszystkie inne skrzaty.
Renifery oburzone,
bo ich tyłki też ruszone
a więc życzę Ci kolego,
by Mikołaj Cię NIE TEGO.
Na wszelkiego typu wierszyki świąteczne z namiętną satysfakcja nie odpowiadam sms’owo. Wiadomo, że wierszyk od Kaśki przesyła się Baśce, a Antek dostanie to samo, co Michał – bo przecie wkład własny w zmontowanie kilku szczerych słów życzeń to zbyteczny wysiłek.
Mimo wszystko linie telefoniczne przeżywają istne trzęsienie ziemi – bo człowiek z natury leniwy jest i wysiłek razi aż za bardzo.
Macie jakieś inne ciekawe pozycje?



