Bo zupa była za słona

Posted on wrzesień 24, 2007. Filed under: Bez kategorii | Tags: , , |

Przemoc w rodzinie. Czasem bywa tak, że własna rodzina staje się oprawcą a własny dom więzieniem. Mówi się, że powinno kochać się rodzinę mimo wszystko. Tylko czasem trudno podnieść się z ziemi z zakrwawioną twarzą i powiedzieć „kocham cię tato”. Ciężko jest się przyznać do własnej rodziny a jeszcze ciężej żyć z nią pod jednym dachem, kiedy ta okazuje się powodem do cierpienia zamiast pomagać w nim.
Wiele jest przypadków, kiedy mąż bije żonę a ta uparcie twierdzi, że jest z nim szczęśliwa i że go kocha. Jest w stanie codziennie wybaczać prawy sierpowy za to, że zupa była za słona. Czemu tak się dzieje? Czemu kocha się człowieka, który okłada nas pięściami? Dlaczego bite kobiety nie chcą się od tego odciąć? Wydaje mi się, że żyją wtedy nadzieją. Nadzieją, że kiedyś będzie tak jak na początku. Że to w gruncie rzeczy ten sam człowiek, jakim był przy ołtarzu a nad jego agresją można popracować – można go oduczyć. Kocha się również z wygody i przyzwyczajenia. Takie kobiety boją się zmian na lepsze, wmawiając sobie, że teraz są szczęśliwe. Wmawiając sobie, że widocznie takie jest ich miejsce na ziemi i gdyby próbowały to zmienić nic dobrego by z tego nie wynikło. Kurczowo trzymają się wersji „Będzie dobrze, tylko bądź taki jak kiedyś”, „Będzie dobrze tylko nie wolno mi go denerwować”, On się zmieni – muszę mu pomóc”. Karmią się tym jak było dobrze – nie jak teraz jest.
Myślę, że pomimo to ciężko jest rozstać się z kimś lub opuścić kogoś, kogo się kocha nawet, jeśli ta miłość boli. Tak to już jest, że człowiek zdolny jest na własne życzenie zostać męczennikiem dla wiary – nie w Boga, lecz w człowieka. A jak wiadomo człowiek różni się od Boga tym, że często zawodzi.

Make a Comment

Make A Comment: ( None so far )

blockquote and a tags work here.

Liked it here?
Why not try sites on the blogroll...