Archive for wrzesień, 2007
Bo zupa była za słona
Przemoc w rodzinie. Czasem bywa tak, że własna rodzina staje się oprawcą a własny dom więzieniem. Mówi się, że powinno kochać się rodzinę mimo wszystko. Tylko czasem trudno podnieść się z ziemi z zakrwawioną twarzą i powiedzieć „kocham cię tato”. Ciężko jest się przyznać do własnej rodziny a jeszcze ciężej żyć z nią pod jednym [...]
Read Full Post | Make a Comment ( None so far )Nie otwieraj lodówki!
Przyśpieszmy trochę tempo.Wstając rano w radiu wita mnie jej głos. Boję się włączyć telewizor, bo podczas oglądania pogody wyskoczy zza mapy. Drżącymi rękami otwieram drzwi, kiedy ktoś puka w strachu, że to jeden z jej wysłanników. Jadąc autobusem oglądam jej twarz kilkaset razy. Na każdym przystanku, ścianie, budynku, witrynie sklepowej – na każdym kroku ONA. [...]
Read Full Post | Make a Comment ( None so far )Jesienna deprecha
Zaczął się wrzesień (no co ty, serio?). Tak więc, dzieci radośnie ruszyły do szkoły. Głodne przyswajania wiedzy, doskonalenia umiejętności kombinowania (tak, żeby się od tej wiedzy wymigać), poznawania nowych ludzi, poszerzania horyzontów, zaciągania się papieroskiem w szkolnej ubikacji i… bezstresowego ćwiczenia w gronie przyjaciół wartościowego języka obcego – łaciny podwórkowej.
(usłyszane dziś na przystanku)
„- Siema, jak tam [...]






