Archive for lipiec, 2007
Bez tytułu też może być
Dzisiaj będzie krótko i bez sensu (kurde – obiecałam sobie ostatnio, że nie napiszę na blogu niczego, co sensu nie będzie miało, ale fuck that – never mind). Złapałam mały brak weny do pisania kazań jak ksiądz na ambonie, więc sorry Winetu – nie tym razem kochani. Patrzę przez okno przy moim biurku i widzę… [...]
Read Full Post | Make a Comment ( None so far )Miłość
W wyniku tego, iż komentujący mężczyźni na moim blogu są w mniejszości mogę zająć się „babskim” tematem. To, o czym podobno kobity potrafią gadać godzinami, czytać godzinami i oglądać na ekranie telewizora (choć wg. mnie to debilizm, że kobietom przypisuje się najlepszą znajomość tematu spraw sercowych). Nie przedłużając – rzecz będzie o miłości. O tym, [...]
Read Full Post | Make a Comment ( None so far )No dajcie spokój
Czasem ludziska odwalają takie akcje, że nóż się w kieszeni otwiera. O czym mówię? O miasteczku „Ave Maria” na Florydzie. Facet (twórca sieci Domino’s Pizza) zainwestował 10 lat temu w budowę miasteczka idealnego. Nie kupicie tam środków antykoncepcyjnych, nie kupicie „playboya”, nie obejrzycie filmu erotycznego na własnym prywatnym telewizorze, nie otworzycie stron dla dorosłych na własnym prywatnym kompie. W [...]
Read Full Post | Make a Comment ( None so far )Nadzieja
Mówi się, że jest matką głupich a jednak umiera ostatnia. Nieustannie jest nam potrzebna do funkcjonowania. Nadzieja na lepszą pogodę, na zdrowie bliskich, na przedwczesne wybory etc… Taka wstawka odnośnie wyborów – co to da? Będzie lepiej? Wybory są tylko iluzją stworzoną przez tych, którzy posiadają władzę, dla tych, którzy jej nie mają! Kwestia manipulacji… Wracając do [...]
Read Full Post | Make a Comment ( None so far )Wiara
„No, bo wiara czyni cuda” – Wiara w sensie religijnym czyni cuda? Podobno cuda zostały udokumentowane, żeby stać się świętym trzeba zaliczyć aż trzy. Jeśli zdarzają się rzeczy jak w filmach sensacyjnych z cyklu „zabili go i uciekł”, jeśli zdarzają się nagłe oświecenia, ozdrowienia, niesamowity fuks albo najzwyczajniej coś nierealnego to mamy zwyczaj zwać go [...]
Read Full Post | Make a Comment ( None so far )Niespodziewanie i znienacka…
…wróciłam. Jakby ktoś wyjątkowo zainteresowany moją osoba i zjawiskami wewnętrznymi z nią związanymi, wesoło zapytał „Jak było?” Od razu mówię, że było średnio. Wszystkiemu winna pogoda. Miałam wylegiwać się na słońcu – nic z tego. Miałam wspinać się po skałkach – nic z tego. Miałam zwiedzać ruiny zamku, pałace, placyki, zabytki i inne (wg. mnie) [...]
Read Full Post | Make a Comment ( None so far )





